Wczoraj miałem coroczną…

Wczoraj miałem coroczną pogadankę w mojej gównopracy. Kierownik musi takie coś odwalać co roku, nikt nie wie po co, bo zawsze mówi to samo, ale tak ma być, bo ta firma jest poważna xd. Tym razem jednak pojawiły się nowości. Pierwszą nowością na bank wykiełkowaną gdzieś w umyśle chujka po zarządzaniu w centrali, było zwrócenie mi uwagi na pogarszające się warunki na rynku pracy. Padło stwierdzenie, że nie powinniśmy mieć podejścia „a niech mnie zwolnią” bo teraz trudniej o pracę, a takiej dobrej to już nie znajdę tak łatwo. Innymi słowy, pracodawcy pewnie już czują powrót do wspaniałych czasów zdesperowanych pracowników, których można łatwiej kontrolować i przyjemniej nimi pomiatać. Całe szczęście mam oszczędności, więc swojego podejścia nie zmieniam :>
Drugą kwestią było to, że mam być w pracy weselszy, bo klienci narzekają, że jestem smutny. Więcej optymizmu mam mieć. XD Banda debili, z czego ja mam się cieszyć, siedząc 12h w gównopracy którą w sporej części mogłaby wykonywać średnio rozgarnięta małpa? Nie podoba się moja ponura morda? I bardzo dobrze, nie ma się podobać, mi też się wasze mordy nie podobają :*
Takie tam z życia #przegryw w #pracbaza