Po 7 latach pracy i wmawianiu…

Po 7 latach pracy i wmawianiu sobie, że jak będzie hajs i spoko stanowisko, to na pewno będę szczęśliwy, doszedłem do ściany:D Chodzi konkretnie o pracę biurową, w której nie mogę wysiedzieć – psychicznie i fyzycznie. Oczywiście w korpolandzie.

Okazało się, że lata edukacji i pracy w pizdu, bo im większy hajs, tym mniejsza satysfakcja u mnie. Codziennie mam ochotę rzucić papierem. Czuję, że moje zdrowia psychiczne jest na dnie. Żyję tylko w soboty i niedziele.

Przydało by się 1-2 miesiące wolnego od pracy, żeby sobie wszystko przemyśleć.

Czy ma ktoś za sobą podobny problem? 27 lvl to chyba nie za późno, żeby się przebranżowić…

#psychologia #pracbaza #korposwiat #pomocy