Nie macie wrażenie, że to…

Nie macie wrażenie, że to jest grubo bez sensu, że pracując całe życie zarabiamy kasę po to żeby kupić w większości niepotrzebne rzeczy, które dadzą nam marną chwilę radości i poczucia bycia tu i teraz. Przekroczyłem 40 lat, nie ma długów, mam dobrze płatną pracę, ale zwyczajnie dojrzewa we mnie poczucie, że tracę tysiace godzin z życia po to tylko żeby raz na jakiś czas złapać kilka chwil realnego żywota.
Co mi z tej kasy jak mam już dom i ogród, który uwielbiam, zobaczyłem kawał świata, przepimprezowłem co się da, a najwięcej szczęścia znajduje w czasie porannego, długiego spaceru po lesie, w ogrodzie po deszczu, czy z zimnym piwem na tarasie. W sumie zarabiam, ale nawet nie widzę sensu na wydawania tej kasy. Ok, fajnie mieć trochę oszczędności i związanego z tym poczucia bezpieczeństwa, ale oddalanie od siebie i tego co naprawdę się lubi nie jest możliwe do przeliczenia na żadne kwoty.
Czuję, że jeszcze chwilę i scenariusz bieszczadzki… Wolność. robota na cieciowni na pół etatu i w końcu prawdziwe życie, bo pogoń za kasą, ponad podstawowe potrzeby, to TYLKO i wyłącznie iluzja.
Spokój, tylko on jest celem, tylko on jest najwyższym szczęściem.

#pracbaza #takaprawda