Mirki taka sprawa. Całą…

Mirki taka sprawa. Całą zadymę z wirusem pipierdalałem w #pracbaza jak beduin. Nie mam dzieci, hajtam się za rok, dwa. Było tam jakieś zdalne, ale ogarnięcie wszystkich danych, to mówię wam kierat… W tym czasie wszystkie gwiazdeczki albo zdalne, albo opieka na gówniaka. Jedne wróciły po miesiącu inne po trzech, a jeszcze innych nie ma do teraz… Hajs jednak kasowany przez nie był i jest nadal… W połowie roku (czerwiec) kierownicy przyznają pracownikom premię. Wysokość premii adekwatna do zaangażowania i efektów pracy, rozdziela kierownik. Miałem w planach zabrać różową na spoko wakacje z tych droższych. Planowałem to od jesieni. Liczyłem na tą premię, tym bardziej, że ostro się starałem być w górnym zakresie kwoty. Jednakże przez to, że drogie panie były na macierzyńskich/opiekach premii nie ma. Jest przesunięta na wrzesień. Gdyż gwiazdeczki nie miały ‚okazji ażeby się wykazać’. Do tego mieliśmy obowiązkowy wykład (zamiast naukowych i badawczych jak to zwykle mamy) była pani, dawna posłanka po, która teraz czesze gruby hajs (głównie za siedzenie w wygodnym fotelu) jako ekspert od spraw dyskryminacji kobiet UE sprzedając propagandę jak to kobiety mają teraz źle i jak im ciężko na rynku pracy… HONK, HONK…