Ej Mirki nowe #oszukujo…

Ej Mirki nowe #oszukujo !

TL;DR:

pokaż spoiler Moich rodziców chciano naciągnąć na 80k PLN. Zadzwoniła do nich rzekomo policja i mówiła im, że miałem wypadek, w którym zabiłem kobietę.

Długi weekend był, trzeba było wrócić do domu – wróciłem. Niestety, po weekendzie trzeba było też wrócić do #pracbaza, więc wczoraj (niedziela) miałem w planach powrót do #krakow z mojego miasta rodzinnego. Żeby przyjemniej się jechało i żeby trochę kasy się zwróciło, jak zwykle opublikowałem przejazd na #blablacar i zebrałem trzy osoby (ten wątek może nie okazać się istotny, ale o tym później).

Do Krakowa dojechałem w jednym kawałku, tak jak i wszyscy moi pasażerowie i, zwyczajowo, wysłałem mojej mamie SMSa, że już jestem i wszystko wporzo.

No i dzisiaj dzwoni do mnie rodzicielka z pytaniem, gdzie jestem. No to ja skonsternowany, mówię, że w pracy, bo gdzie mam być. A mama na to, że przed chwilą dzwonili do niej policjanci z pobliskiego miasteczka (nie z tego, z którego pochodzę), że moi rodzice mają wyskakiwać z 80 tys. zł, bo ich syn (ja – padło nawet moje imię) miał wypadek w Krakowie, w którym zabił kobietę. I, że jeżeli nie wypłacą kasy, to pójdę do więzienia.

Tata trochę w gorącej wodzie kąpany i już się zastanawiał skąd wytrzasnąć kasę, ale jednak do rodziców zaczęło docierać, że coś w tej całej historii nie bangla i stąd telefon do mnie. Policjanci nawet podobno dali rzekomego mnie do słuchawki, gdzie zapłakany (przypuszczam, że celem zmylenia moich rodziców, że to jednak nie jestem prawdziwy ja) ja prosił ich o wykombinowanie tej kasy.

Dlaczego wspomniałem o przejeździe na blabla? Bo jak sądzę, ten kto tego dokonał, mógł znaleźć moje ogłoszenie, gdzie jest i moje imię i mój numer telefonu i miejsce docelowe. Dodatkowo, na skutek jakiegoś zamieszania, mój numer kiedyś figurował jako numer kontaktowy w internetach do firmy mojego ojca, więc mogli powiązać te kwestie i rozkminić, że mogę być synem swojego ojca. Telefon oczywiście z numeru zastrzeżonego.

Cała historia skończyła się dobrze (no poza nerwami moich rodziców) i została już zgłoszona na #policja, ale chciałem Was ostrzec przed czymś takim. Jeśli jesteście w podobnej sytacji – przeprowadźcie może jakąś rozmowę wychowawczą z rodzicami czy coś…